sie
2
2026

ME F1ABCQ seniorów i MŚ F1ABPQ juniorów – Prilep, Macedonia 2026 – ceremonia zakończenia i wrodzone narzekanie.

Dobiegła końca rywalizacja w tegorocznych FAI Mistrzostwach Świata juniorów w konkurencjach F1A,B,P,Q oraz Mistrzostwach Europy seniorów w F1A,B,C,Q, które miały miejsce w dniach 26.07 do 2.08.2026 w miejscowości Prilep w Macedonii Północnej. Zanim o tym, jakie błędy organizacyjne zostały popełnione, krótkie podsumowanie najlepszych wyników Polaków w poszczególnych kategoriach.

Jedno jest pewne, w tym roku towarzyszył nam pech. Czy to w juniorach czy w seniorach. Oprócz warunki termiczne i turbulencje na polu były podobno najbardziej wymagające od wielu lat, a niektórzy będący tutaj już wiele razy nie pamiętają tak trudnej pogody, a sytuacji żeby do dogrywek w F1C doszło tylko 4 zawodników chyba nie było w ogóle, a przynajmniej od dawna.

Ceremonia zakończenia na kilka dni przed zmieniła lokalizację, początkowo miała być w hotelu obok aquaparku Saliva (byliśmy sprawdzić i powierzchnia tam raczej nie pozwalała na zbyt dużo), a finalnie miała miejsce w centrum miasta w restauracji o chwytliwej nazwie „Center”.

Zakończenie połączone z bankietem, sporo spóźnione względem planowanej 19:30, bo prawie o godzinę. Do tej godziny po porannych dogrywkach czas na zwiedzanie lub inne aktywności lub nieaktywności i odpoczynek.

Na zakończeniu obecni byli przedstawiciele organizatora – dyrektor sportowy Zdravko Teodorski, Fai Jury tych zawodów (Ian Kaynes, Zoran Pelagic, Dimko Spirkoski) oraz dyrektor zawodów Sotir Lazarkov, którzy wręczali poszczególne tytuły.

Mistrzostwa Świata juniorów 2026 – Polacy zdobyli srebrny medal drużynowy w F1A (Mikołaj Gołubowski, Tymon Niezborała, Franciszek Halicki, Małgorzata Jeziorna), na starcie odpowiadał za nich w tym dniu Tomek Jeziorny.

Mistrzostwa Europy seniorów 2026brązowy medal w F1A w klasyfikacji kobiet (Małgorzata Jeziorna), brązowy medal w F1C (Mariusz Gąsiorowski), trzecie miejsce w F1Q kobiet (Hanna Zajdel). Hania medalu nie dostała, bo w tej konkurencji nie było wymaganej liczby minimum 4 kobiet, także dekoracja była bez medali i trochę z zaskoczenia.

Mariusz został uhonorowany trzema dyplomami, jednym z błędnym krajem, drugim wypisanym ręcznie oraz trzecim do samodzielnego nadruku. W klasyfikacji generalnej F1 Challenge Polska zajęła 4 miejsce.

Zwycięzców i szczegółowe wyniki można prześledzić w załączonych plikach. Świetnie w juniorach latali Chińczycy i Amerykanie, zebrali sporo medali i klasyfikacji drużynowych. Najmniejszym zaskoczeniem (przynajmniej dla mnie) było zwycięstwo w F1Q seniorów Franco Gradi. Fenomenalne wysokości na silniku, wyraźna przepaść do reszty stawki. Gdyby nie dyskwalifikacja było blisko podwójnego zwycięstwa przez jednego zawodnika w F1A i F1B senior.
Połączenie Mistrzostw juniorów i seniorów, wydłuża całą imprezę i czas rozgrywania zawodów, jest męczące dla zawodników i ma ogrom przeciwników. Miejmy nadzieję, że zgodnie z tym na co się zanosi nie będzie już praktykowane.

Wyniki MŚ juniorów:  Pobierz PDF

Wyniki ME seniorów:  Pobierz PDF

Wyniki są też „u Keynesa na stronie” https://www.freeflightnews.org.uk/champs/mast.htm tam też powinien pojawić się raport z Mistrzostw.

Mimo solidnego przygotowania i dzielnej walki relatywnie mało naszych zawodników w dogrywkach. Nasze cele i oczekiwania, jak i z zasłyszanych opinii także przewidywania rywali (a tak na prawdę przyjaciół z różnych krajach) były większe, szczególnie po ostatnich zawodach Pucharu Świata, gdzie chociażby w zawodach Prilep Cup, trójka polaków o poranku nalatała 600 sekund, a 4 była w pierwszej dziesiątce F1A, świetne wyniki i komplety były także w F1B, F1C i F1Q.

Ceremonia zakończenia mogła być lepiej zorganizowana, dodatkowy wysoki koszt wejścia na bankiet ewidentnie do podbicia zebranej sumy za Mistrzostwa, gdzie mimo inflacji od lat nieruszana jest kwota wpisowego dla zawodnika określona w przepisach.

Podczas bankietu i w oczekiwaniu na zakończenie udało nam się zebrać na plakacie Mistrzostw całkiem sporo podpisów tegorocznych uczestników oraz wymienić koszulkami pamiątkowymi i innymi giftami.

Po bankiecie część jedzie od razu w stronę Polski, część śpi i rusza o świcie. Do Krakowa przez Bochnię zajmuje to blisko 1400km i około 18 godzin z pokonaniem granic, szczególnie tej serbsko-węgierskiej. Kontrola i rozpakowywanie skrzynek z modelami w pierwszą stronę nas ominęło, ale z powrotem było trochę więcej tłumaczenia co to za drony wieziemy.

Pole.

Górki dookoła, niektóre daleko, inne blisko. Start przesuwany tylko na tyle, żeby linię dostosować do kierunku wiatru. W przeważającym kierunku około 1,5km do drogi asfaltowej, wioska i wyższy pagórek lekko za nią, a przelatując górkę mamy już ponad 2.3km i można lecieć dalej czego ze startu nie widać. Dogrywka F1A w wietrze 5-6m/s i modele lecące za górkę. Jeśli na Pucharze Świata fly offy można było zrobić na drugi dzień rano, to skąd pomysł FAI Jury na dogrywki na Mistrzostwach w F1A w dniu zawodów popołudniu w wietrze? Pole na Puchar Świata w porządku, na Mistrzostwa, gdzie oczekiwania są większe niekoniecznie. Brak sensownego schronienia dla zawodników przed Słońcem, tylko kilka parasoli przy sklepiku/bufecie. Na linii startu brak wydzielonej strefy, wejść mógł każdy, namioty i tyczki podczas F1B porozkładane prawie na samym starcie, bez wymaganego odstępu. Całe szczęście krzaki na miejscu startu w piątek rano przed Pucharem Świata zostały jeszcze powycinane.

Altimetry i potrzebne zmiany zasad.

Od tego roku wprowadzono zasadę odczytu altimetru dla pierwszych 5 najlepszych zawodników, jak nie uda się odczytać lub zawodnik nie ma altimetru wpisywane jest zero. Ma to prawo działać jeśli zawodnicy mają sprawny sprzęt, sprawdzony przed lotami, jeśli Alltee to wgraną aktualizację, z kolei miniNeuron z obserwacji działa bez zarzutów.

W F1Q juniorów odczytano w dogrywce tylko 3 z 6 altimetrów, jeden zawodnik nie miał go w ogóle, z dwoma były problemy, najdłuższy czas lotu zmierzony przez chronometrażystów został wyzerowany. Szkoda, bo akurat w niedzielę rano jak była ta dogrywka to w pełni wystarczyła by obserwacja przez chronometrażystów. Z kolei w dogrywkach F1A, w pierwszym locie na 360 sekund nie było możliwości odczytów, bo było ponad 5 zawodników z maksami, którzy przeszli dalej (o ile jest możliwość wymagania odczytów poza ostatnią, rozstrzygającą dogrywką?).
Tutaj zasadna wydaje się zmiana – odczyty i potwierdzenie czasu dla każdego zawodnika w pierwszej dogrywce, który ma przejść do kolejnej. Niektórzy się burzą, że to lot na altimetry – ale to nie pomiar wysokości, a samo potwierdzenie uzyskanego czasu lotu – tak aby wykluczyć nadużycia – jak pokazały tegoroczne Mistrzostwa niestety rozwiązanie konieczne.

Chronometrażyści.

Czasem narzekam, tutaj były w większości dzieciaki z dobrym wzrokiem ale bez przeszkolenia i praktyki, gubiące modele, nawet po kilku dniach pracy i wcześniejszych zawodach Pucharu Świata nadal popełniali podstawowe błędy. Nie odznaczali na karcie próby lotu i sami proponowali np. kolejną powtórkę, mimo że ta możliwa jest tylko raz w przypadku nieudanej próby. Z drugiej strony w pierwszej dogrywce F1A potrafili widzieć model dłużej niż leciał i po naciskach wpisali pełny czas lotu w kartę, zamiast wpisać niższy i po weryfikacji czasu odczytanego z altimetru skorygować… a ten wiemy, że nie skończyłby się wpisaniem maksa. Co ciekawe na PŚ w piątek w dogrywce byłem przy tym, jak sędziowie zgubili model Dominika, mimo że leciał nadal, to w kartę jednak wpisano początkowo sporo niższy wynik, a później skorygowano z altimetrem (tu co prawda była dogrywka na 10 minut + ewentualna wysokość z altimetru).

Gdyby dogrywka F1A nie została przeprowadzona w tak wietrznych warunkach, była by znacznie uczciwsza, mniej losowa i nie byłoby tylu miejsc do potencjalnych zastrzeżeń łącznie z bardzo mocnymi turbulencjami na jednym końcu linii startowej. Szkoda, ale FAI Jury samo sobie winne. A tłumaczenie, że Team Managerowie nie zgłaszali uwag w trakcie jest słabe, mając obowiązek przeprowadzenia Mistrzostw w możliwe najlepszej formie. Niestety najważniejsza impreza, która powinna być świętem modelarstwa, przestrzegania przepisów i sportowej rywalizacji nim w tym roku nie była.
Brak pomiarów czasów pracy silników – z naszych obserwacji wynika, że w F1C nie mierzono czasu pracy silnika, zachodzi wątpliwość czy chronometrażyści by sobie z tym poradzili, pozostało ufać zawodnikom. Podobnie chyba w F1Q.

Ważenie modeli, pomiary holi.

Podczas zawodów wyrywkowo ważono modele. Namiot odsłaniający od wiatru z jednej strony, waga skacząca z pomiarem w takich warunkach o 10g, iście laboratoryjne warunki. Jeden z zawodników w F1A został słusznie zdyskwalifikowany po dwóch dogrywkach z powodu sporo (12g) za lekkiego modelu. Podobno po wymianie kadłuba na nowy, nie zważył i nie dociążył modelu do wymaganych minimum 410g. W zawodach latał innym modelem i początkowo był zdyskwalifikowany tylko w FO, ale na finalnych wynikach w F1A nie ma go w ogóle, nawet z wpisem o dyskwalifikacji na końcu listy. Chyba to standardowa procedura usuwania całkiem bez śladu? Może w raporcie na stronie Keynesa, będzie o tym wspomniane… ale ostatnie raporty z Mistrzostw są z 2024 roku, a później już się nie pojawiały.

Co do pomiaru dżuli w F1Q, to sprawdzeniu podlegała wartość wpisana w limiter, a nie faktyczny pobór energii przez silnik jak w zapisie w kodeksie FAI o „Static Energy Test„. Niby można ufać limiterom skoro mają certyfikat od EDIC, ale przepisy nic o takim zaufaniu nie mówią.

Podczas processingu można było sobie zmierzyć hol (tak na prawdę tylko samą długość, bez zadania obciążenia). Przyuważyliśmy, że np. Izraelczycy mieli hole za długie lekko o metr i nic z tym nie robili na tym etapie. Podczas zawodów pomiary nie miały miejsca. Zaufanie ponad wszystko. Niezbyt szczegółowo były też sprawdzane znakowania modeli – tzn można było latać bez FAI ID na skrzydle, modele takie bez problemu przechodziły processing. Podczas zawodów sprawdzane były tylko naklejki organizatora, czym to uzasadnić, nie wiadomo.

Plakat.

Obiecałem i muszę napisać, grafika wygenerowana przez AI, zawiera nie takie modele jak latają na przedmiotowych Mistrzostwach. Ale i tak oceniam go znacznie lepiej niż jeden taki plakat, wiadomo który, ten tutaj przynajmniej miał jakiś motyw przewodni, dzięki któremu aż tak nie kłuło to w oczy.

Podczas zawodów prowadzone były wyniki na tablicy oraz cały czas na bieżąco w Internecie na model.wings.rs – tego przykładowo przez ostatnie dwa lata w Rumunii nie udało się uzyskać.

Raport z Mistrzostw przedstawiciela FAI – z niecierpliwością czekam i pewnie nie tylko ja na raport, żeby sprawdzić jakie nieprawidłowości i rzeczy do poprawny zauważono oficjalnie„.

Pewnie o czymś jeszcze warto by wspomnieć, ale zapomniałem…

Podziękowania dla całej ekipy za współpracę i ten pracowity czas! Pozdrowienia raz jeszcze dla wszystkich spotkanych na polu.

Wpisy z poszczególnych dni, będą jeszcze lekko uzupełnione wraz z podpisami do zdjęć.
Pojawią się też wpisy z zawodów PŚ Prilep Cup, będących pre-champ dla tegorocznych Mistrzostw.

 

1 komentarz+ Dodaj Komentarz

  • Fajne podsumowanie i uwagi. Dodam że nas też celnicy serbscy wzięli do rewizji na bok. Pytali co to za wędki wieziemy. Słowo dron u nas w aucie było zakazane. Natomiast Mariusz zachował się przytomnie, machając brązowym medalem przed nosem celnika. I to nas uratowało przed dogłębną rewizją. Strażnik machnął ręką i pokazał kierunek : –> północny. UE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  Podpis *

   E-mail *

   Strona

Dbaj o to, by komentarz był wartościowy. Komentarze obraźliwe, wulgarne będą usuwane.