31
2026
ME F1ABCQ seniorów, 2026 – F1B
Piątek to dzień rywalizacji w konkurencji F1B podczas tegorocznych Mistrzost Europy w Macedonii Północnej. Polskę reprezentuje Adam Krawiec, Stanisław Skibicki i Leszek Kryszczuk.
Standardowo 7 kolejek lotów, dwie pierwsze kolejki na 240 sekund, następne 5 na 180 sekund.
Pierwsza kolejka.
Start od 7:00. Pierwszy leci Adam, drugi Stanisław, jako ostatni Leszek. 27 minut i wszyscy nasi już po lotach, stosują taktykę dobrego startu w stabilne poranne powietrze.
Oprócz usłyszanego „Jak niesie się model to tak, żeby odrzucić podczas upadku” kolejka bez emocji. Modele leniwie latają i pokonują 100-150m od miejsca startu.
Druga kolejka.
Starty od 8:15. W pogoni póki co relaks, ale ma być dzisiaj wedle pogody 32 stopnie. Dzisiaj za modelami biegają zawodnicy F1C i F1A, oprócz tego z własnych chęci pojawili się także zawodnicy z Q, mimo że wypada dla nich wolny dzień i Kamil.
Przez pierwsze 17 minut nikt nie leci, później idzie 6 sztuk, ale wszystkie nisko. Następne kilka modeli, 8:33 leci Adam ładny rzut, dobra wysokość, ale model wychodzi z noszenia i podpompowuje. Lata około 3:17. Póki co to kolejka śmierci, wygląda że wszystkie modele siadają na ziemi przed czasem. Rzeźnia.
Drugi Staszek. Start w porządku, modele w przód od startu zabierają się, nasz idzie bardziej na lewo, przelatuje przez noszenie i zjeżdża do ziemi. Masakra.
Leci kilka kolejnych modeli, dobrze to wyglądało na taśmach, a modele latają ledwo 2 i pół minuty.
Leszek czeka, czekamy i my komentując który model dookoła szybciej zjeżdża na dół. Leci, ładnie na gumie, pięknie w noszeniu. Najmocniejsze do tej pory, odpala deter bardzo wysoko. Max!
Trzecia kolejka.
Pierwszy leci Leszek, start jako pierwszy, ładnie i sporo modeli pod niego. Max.
Drugi Adam na żyletki. Trzeci leci Stanisław i robi maksa z zapasem wysokości. Mamy sporo czasu, kolejna kolejka startuje o 10:45. Obserwujemy pozostałych zdenerwowanych na starcie zawodników, którzy przeczekali za długo i lecą na końcu.
Czwarta kolejka.
Start od 10:45, nasi teraz przeszli do komisji numer jeden. Długie oczekiwanie na noszenie. Leci około 11:05, ładne noszenie, maks i długie opadanie na deterze. Drugi na starcie nastraja się Adam. Wiatr lekko się ruszył, ale modele nie odchodzą daleko.
Adam ładny start, mocne noszenie. Deter odbity po 1:50, model spada 2 minuty.
Stanisław podobno prawdopodobnie 180m na gumie. Parę kółek w jedną i parę w drugą stronę, inaczej ujmując model w noszeniu przekornie sobie radził mimo dobrych regulacji. Maks. Zaczyna się rozwiewać, przy ziemi czuć 3-4m/s.
Piąta kolejka.
Start od 12:00. Pierwszy Leszek, ale strzela mu guma w kadłubie. Na start biegnie Adam z modelem, żeby zdążyć w noszenie, w którym poszło sporo modeli. Dobiega, rzuca, model w noszeniu zachowuje się nerwowo, ale robi wysokość.
Jemy arbuza, a na start wraca Leszek. Zepsuty rzut, model słabo wychodzi na gumie. Chwile grozy, bo nie trafia w noszenie jak modele obok, zbieramy się do podmachania. Po półtorej minuty model zabiera się w noszenie. Robi maksa.
Ostatni leci Stanisław. Ekstremalna wysokość na gumie i noszenie pozwala na odbicie deteru po 2 minutach. Czekamy na kolejne wyzwania poszukiwacze.
Szósta kolejka.
Start od 13:15. Leszek leci około 13:30, ładny lot, deter na 300m i długie opadanie na deterze. Po model zostaje wysłany Filip w ramach spłaty wpisowego do nowego klubu, do którego należy od tego roku.
Następnie leci Adam, bardzo mielił w powietrzu, do lewego, do prawego, przepadał, później szybki przelot po prostej i wtedy wejście w noszenie, deter i maks.
Jako ostatni Staszek, mocne noszenie i wysoko deter. Zerwał się wiatr, ale tylko na moment. Nasza pogoń najlepiej chroniona przed Słońcem czeka na 7 kolejkę.
Siódma kolejka.
Leszek na starcie, wyczekane, rzut i model przewiesza się na śmigle. Obraca się, odratowuje i końcówką momentu z gumy nadrabia kilka metrów. Znacznie niżej niż pozostałe modele. Chłopaki ze startu biegną machać, atakujemy też z pogoni, słusznie czy nie to nie przynosi zakładanego rezultatu. Model lata około dwie i pół minuty z wymaganych trzech. Wtopa i eliminacja z dogrywek. Słów padających w pogoni nie wypada przytaczać.
Drugi leci Stanisław, bo Adamowi pęka guma. Max. Jako trzeci Adam, mocne noszenie i silniejszy wiatr, 1200m najdalej z dzisiejszych lotów naszych reprezentantów.
Drużynowo tym razem kiepsko, indywidualnie niestety bez sukcesu sportowego. Dogrywka z powodu wiatru i kierunku ustalona na sobotę 6:00, lot na 10 minut.
Pakujemy się ze startu, składamy namioty i zawijamy z pola.
Poranna dogrywka.
6 rano, piękny wschód Słońca, zawodnicy kręcą gumę, warunki stabilne, bez noszeń.
Najlepszy wynik – Jes Nyhegn 399 s. Drugi Pawel Fejt 393s, a trzeci Stefan Stefanchuk 367s. Do dogrywki stanęło 24 zawodników. Drużynowo wygrywa Izrael przed Niemcami i Estonią.
Wyniki live: https://model.wings.rs/competition.php?id=1018
Napisane przez Michał Słyś





















Wspaniała relacja trzymająca czytających w napięciu i rewelacyjne zdjęcia. Podziękowania Michał.